Używane: Mazda 323 i Honda Civic - krótki test solidnych kompaktów z lat 90-tych

Używane: Mazda 323 i Honda Civic - krótki test solidnych kompaktów z lat 90-tych

Widząc często na ulicach stare modele popularnych japońskich kompaktów trudno nie zgodzić się z wrażeniem, że są one wyjątkowo trwałe. Postanowiliśmy sprawdzić jak sprawują się blisko dwudziestoletnie egzemplarze Hondy Civic i Mazdy 323.

Obydwie firmy mają spore powody do dumy, jeśli chodzi o ich najpopularniejsze modele. Sukcesy z nimi związane pojawiły się tuż po starcie. Już w czwartym roku produkcji Honda wyprodukowała milionowy egzemplarz pierwszej generacji modelu Civic, tymczasem Mazda 323 drugiej generacji tuż po wprowadzeniu na rynek nagrodzona została tytułem samochodu roku.

Mazdę 323 produkowano przez 26 lat, a po zakończeniu produkcji w 2003 roku zastąpiła ją Mazda 3. Honda Civic produkowana jest nieprzerwanie do dziś i po 39 latach produkcji doczekała się dziewiątej generacji.


Testowane egzemplarze to:

Mazda 323 1,6 rocznik 1991 z przebiegiem 254tys.km - Samochód w nietypowej amerykańskiej wersji z popularnym 8-zaworowym silnikiem 1,6 l o mocy 84KM. Średnie spalanie to 8 litrów LPG lub 7 litrów benzyny na 100 km. Pojazd w rękach trzeciego właściciela zakupiony pół roku temu - od tamtej pory wymieniono jedynie alternator. Jak widać na zdjęciach brak przedniej tablicy rejestracyjnej. Została ona zagubiona podczas terenowej przeprawy przez słowackie lasy - niestety najkrótsza droga wpisana w nawigację zakłada chyba, że każdy jeździ terenowym autem. Mazda dzielnie się spisała i mamy pewność, że ma bardzo twardą miskę olejową. Szkoda, że nadwozie jest dość znacznie skorodowane i wymaga remontu. Samochód kosztował 1400 zł. Fabryczne osiągi to: przyspieszenie 0-100km/h - 10,2 sekundy, prędkość maksymalna 178km/h

Honda Civic 1,5 16v rocznik 1992 z przebiegiem 244tys.km. Samochód w wersji hatchback z 16-zaworowym silnikiem 1,5 l o mocy 90 KM. Średnie spalanie to 8,5 litra na 100 km. Aktualnie w rękach nowego właściciela od ponad pół roku. Od zakupu wymieniono kilka drobiazgów w zawieszeniu, a największą usterką okazała się uszczelka pod głowicą. Nadwozie wiadomo - posiada ogniska korozji i wychodzą stłuczki w postaci pękającej szpachli, jednak ogólnie nie jest najgorzej. Samochód kosztował 3000 zł. Fabryczne osiągi to: przyspieszenie 0-100km/h - 9,7 sekundy, prędkość maksymalna 180km/h


Nadwozie:

Można powiedzieć, że te ciekawe stylistycznie opływowe i dynamiczne nadwozia są ponad czasowe i nawet po 20 latach nie wyglądają archaicznie. Powiedziałbym nawet, że prezentują się o wiele lepiej, niż 10-letni Vw Golf.


Wnętrze:

Honda zdecydowanie postawiła na nowocześniejszy i odważniejszy projekt deski rozdzielczej z kolei Mazda postawiła na lepszą jakość. Obydwa samochody zapewniają wygodne fotele oraz ergonomiczne rozmieszczenie przyrządów. Pasażerowie przednich siedzeń znajdą odpowiednią ilość przestrzeni w obydwu samochodach, z kolei z tyłu Mazda oferuje zdecydowanie więcej miejsca. Podobnie jest z bagażnikiem, gdzie Civic dysponuje zaledwie pojemnością 190 litrów. Ciekawostką jest dzielona tylna klapa, której dolna część może służyć jako ławka do siedzenia.


Wrażenia z jazdy:

W przeciwieństwie do europejskich konkurentów Japończycy postawili na nowocześniejsze rozwiązania również w tym segmencie. Jednym z najważniejszych było zastosowanie niezależnego zawieszenia także z tyłu, dzięki czemu testowane samochody prowadzą się o wiele lepiej i pewniej w zakrętach, zapewniając przy tym lepszy komfort resorowania. Na uwagę zasługuje też bardzo dobre wyważenie samochodów oraz nisko położony środek ciężkości. W szerokiej Maździe przy optymalnie ustawionych fotelach przednich kierowca i pasażer siedzą idealnie po środku płyty podłogowej. Zarówno Honda jak i Mazda zapewniają przyzwoite osiągi. W sprincie do 100km/h Civic jest nieco lepszy za to 8-zaworowa jednostka Mazdy jest elastyczniejsza i ekonomiczniejsza. Oprócz tego inżynierowie Mazdy stworzyli niezwykle trwałe silniki, które bez problemu potrafią przejechać bez remontu 300 tys. km, a często nawet więcej. Odrobinę bardziej komfortowa, głównie dzięki lepszemu wyciszeniu zdaje się być Honda. Z kolei Mazda na drodze zdaje się być bardziej przewidywalna i zapewnia większe wyczucie samochodu. Obydwa auta bardzo dobrze spisują się nie tylko w mieście, ale także na trasie i mimo swoich przebiegów i lat, wciąż sprawnie i bezawaryjnie służą swoim właścicielom. Chciałbym zaznaczyć, że jeszcze nigdy żaden z kompaktowych samochodów produkowanych w latach 90-tych nie sprawił mi tyle radości z jazdy co Mazda 323, a zwłaszcza jej odmiana 4wd ze stałym napędem na wszystkie koła.


Podsumowanie:

Zarówno Honda Civic jak i Mazda 323 to bez wątpienia jedne z najlepszych kompaktów tamtych lat. Walka o klienta na pewno nie była łatwa. Mazda przyciągała klientów głównie za sprawą niższej ceny, a Honda lepszym wyposażeniem i oryginalną stylistyką. Dziś, za dobrze utrzymany egzemplarz Mazdy trzeba zapłacić około 3 tys. zł. Tymczasem Civic w dobrym stanie to wydatek rzędu 4 tys zł. Dokładnie dwadzieścia lat temu legendarna Mazda 787B wygrała morderczy wyścig Le Mans 24 i w ten jubileusz Mazda 323 wygrywa nasz test. Dlaczego Mazda? Wytypowanie zwycięzcy nie jest łatwe, jednak Mazda jest tańsza w zakupie, zużywa mniej paliwa i jest bardziej przestronna, a co za tym idzie jest praktyczniejsza w codziennej eksploatacji. Jeżeli szukacie państwo używanego, niedrogiego kompaktowego samochodu, który będzie bezproblemowo służył dobrych parę lat - wcale nie musi być to VW Golf ,czy Opel Astra. Testowane japońskie samochody oprócz tego, że są bardzo solidne i trwałe potrafią również dać wiele radości z jazdy w przeciwieństwie do przestarzałych konstrukcyjnie niemieckich konkurentów.


Tekst: Zbigniew Sieczka, Zdjęcia: Zbigniew Sieczka

Galeria zdjęć

Newsroom