Hyundai Veloster - odrobina szaleństwa

Hyundai Veloster - odrobina szaleństwa

Przyznam się, że do niedawna nie wiedziałem, że ten koncepcyjny samochód wszedł w ogóle do seryjnej produkcji. Tymczasem auto od kilku tygodni dostępne jest w nowotarskim salonie. Hyundai kojarzony jest przede wszystkim z praktycznymi, bardzo przyzwoitymi samochodami za rozsądne pieniądze. Nowe coupe z pewnością do nich nie należy, bo nie jest ani praktyczny, ani też tani.

Hyundai Veloster to raczej propozycja dla ludzi, którzy lubią się wyróżniać z tłumu. Odważnie zaprojektowane nadwozie o rasowym sportowym wyglądzie przyciąga uwagę i budzi wiele pozytywnych wrażeń.


Nadwozie:

Ograniczone koszty, czy zamierzony cel? Hyundai zdecydował się na nowatorskie rozwiązanie. Nadwozie wyposażono z prawej strony w dwoje drzwi, natomiast po stronie kierowcy znajdują się tylko jedne, ale dłuższe. Szyba tylnej klapy tworzy także część dachu. Bardziej podoba mi się lewa strona, czyli bardzo rasowe coupe, prawa strona - choć niebrzydka - wypada nieco gorzej. Rozwiązanie to ma dwa zasadnicze plusy. Po pierwsze dodatkowe drzwi ułatwiają wsiadanie na tylne siedzenia, a po drugie asymetrycznie rozmieszczone drzwi to gwarancja oryginalności.


Wnętrze:

O ile z zewnątrz projektanci zaszaleli to w środku jest spokojnie. Deskę rozdzielczą wykończono ciekawym miękkim materiałem. Wszystko jest dobrze spasowanie i nic nie trzeszczy. Obsługa nie sprawia problemów. Fotele mogłyby być wygodniejsze, ale to przecież nie samochód do długich podróży. Biegi wchodzą bardzo przyjemnie za sprawą krótkiego skoku lewarka. Generalnie wnętrze jest przyjemne, można powiedzieć ładne, ale bardzo zwyczajne. Modne od paru lat pionowe wloty powietrza, czy zegary umieszczone w tubach to plaga we wnętrzach obecnych samochodów. Osobiście w przeciwieństwie do nadwozia we wnętrzu brakuje mi indywidualnego charakteru tego auta, choć poza tym nie ma się czego czepiać.


Wrażenia z jazdy:

Obecnie Veloster dostępny jest z wolnossącym silnikiem z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności 1,6l. Silnik dysponuje mocą 140KM, a jego maksymalny moment obrotowy to zaledwie 166Nm. Dynamiczne nadwozie nie idzie w parze z dobrymi osiągami, przynajmniej na razie. W przyszłym roku Veloster będzie dostępny z turbodoładowanym silnikiem o tej samej pojemności, który będzie dysponował mocą 200KM. Wtedy na pewno będzie dynamiczny, bo na razie o sportowych osiągach możemy zapomnieć.

Dobrą stroną silnika jest niskie zużycie paliwa oraz bardzo dobra elastyczność. Sześciobiegową skrzynię wyposażono w bardzo krótkie przełożenia, dzięki czemu samochód świetnie nadaje się do miasta. W trasie z kolei nie pomaga to wcale. Gdy chcemy jechać szybko, nawet na szóstym biegu mamy wysokie obroty, przy których silnik jest hałaśliwy. Zawieszenie zestrojono bardzo sztywno. Dzięki temu po równych drogach nawet przy szybkiej jeździe Hyundai spisuje się znakomicie, za to dziury i nierówności to coś, czego to auto wyjątkowo nie lubi. Plusem jest możliwość wyłączenia kontroli trakcji, a także ESP. Hyundai lubi kręte drogi, choć w dzisiejszych czasach niezależne tylne zawieszenie powinno być standardem. Niestety podobnie jak w przypadku Veloster-a wielu producentów stosuje jeszcze belki skrętne.

Jeśli chodzi o ilość miejsca to jest ona bardzo przyzwoita, jak na tak odważne kształty. Mało tego z tyłu spokojnie mogą podróżować dwie osoby o wzroście do 180cm. Nie będą miały może bardzo wygodnie, ale spośród większości tego typu aut Hyundai oferuje dla nich najwięcej przestrzeni. Podobnie jest z bagażnikiem. Byłem bardzo zaskoczony, że pojemność bagażnika jest podobna do wielu kompaktowych samochodów.


Podsumowując:

Kto kupi Veloster-a? Przede wszystkim, Ci którzy chcą mieć bardzo oryginalny samochód, na który jeszcze długo ludzie na ulicy będą zwracać uwagę. Nowe coupe nie jest samochodem, który sprzeda się w dużych ilościach. Jest demonstracją możliwości rozwijającej się wciąż marki. Osobiście cieszy mnie fakt, że nie jest to kolejny praktyczny, ale nudny samochód. Jakby nie było - zawsze to pierwszy 4 drzwiowy hatchback.

Na koniec chciałbym dodać, że Veloster ma swoją rajdową odmianę, która robi spore wrażenie. Miejmy nadzieje, że w przyszłości autu będzie bliżej do rajdówki, niż miejskiego auta w sportowym przebraniu. "Nowe myślenie - Nowe możliwości" to slogan producenta, w który z całą pewnością wpisuje się Veloster.


Tekst: Zbigniew Sieczka, Zdjęcia: Michał Adamowski


Dziękujemy firmie "Golemo" autoryzowanemu dealerowi marki Hyundai w Nowym Targu (dawny Polmozbyt) za udostępnienie samochodu do testu.

Galeria zdjęć

Newsroom