Nowy Fiat Panda - Włoski szyk i wdzięk

Nowy Fiat Panda - Włoski szyk i wdzięk

Podczas wyjątkowo długiego w tym roku weekendu majowego testowaliśmy nowego Fiata Pandę. W trakcie przeciskania się przez zatłoczone ulice Podhala zdarzyło nam się widzieć wiele egzemplarzy nawet z drugiego końca Polski. Często też testowana przez nas czerwona Panda była obiektem spojrzeń właścicieli odchodzącego do historii modelu. Dlaczego?

Bo to najprawdopodobniej oni najchętniej zamienią swój samochód na nowy model. Panda odniosła wielki sukces głównie za sprawą atrakcyjnej ceny i niesłychanej jak na tą klasę trwałości i niezawodności. Choć stworzona do miasta przedstawiciele handlowi jak i wiele rodzin przemierzają nimi setki kilometrów po całym kraju i nie tylko.


Nadwozie:

Samochód zbudowano na nowej płycie podłogowej dzięki czemu Panda urosła na długość o ponad 11 centymetrów i na szerokość o prawie 4 cm. Nadwozie zdecydowanie nawiązuje do poprzedniego modelu jest jednak bardziej stylowe i ma zdecydowanie lepsze proporcje. Nie brakuje też ciekawych detali, choć niektóre z nich jak np. wystające punkty z zaślepek świateł przeciwmgielnych nie są dla nas do końca zrozumiałe. Przede wszystkim jednak widać, że projektanci włożyli wiele wysiłku w to, żeby ten miejski samochodzik miał swój wdzięk i charakter.


Wnętrze:

Motywy zaokrąglonych kwadratów są niemal wszędzie począwszy od kierownicy i zegarów przez pokrętła nawiewów aż po podsufitkę. Całość prezentuje się bardzo dobrze i przytulnie. Zadbano też o różne opcje kolorów i wzorów tapicerki. Można też wybrać kolor obudowy kluczyka. Pomimo że samochód urósł rozstaw osi pozostał bez zmian. Żeby wygospodarować zatem więcej miejsca na nogi dla pasażerów zastosowano fotele przednie typu „slim" z odchudzonymi oparciami. Mimo tego podobnie jak we wszystkich autach tej klasy z tyłu dla dorosłych osób jest ciasno. Na pochwałę zasługuje dobra widoczność. Dźwignia zmiany biegów tradycyjnie znajduje wysoko w konsoli środkowej. Biegi zmienia się bardzo lekko i przyjemnie a wspomaganie układu kierowniczego z trybem „City” świetnie sprawdza się podczas parkowania. W seryjnym wyposażeniu najbogatszej wersji znajdziemy min. manualną klimatyzację, przyzwoity system audio czy bezkorkowy system wlewu paliwa „Smart Fuel”. Nie ma natomiast bardzo przydatnej regulacji wysokości fotela kierowcy, za którą trzeba dopłacić 500zł. Nowa Panda jest nie tylko przestronniejsza ale i praktyczniejsza. We wnętrzu nie brakuje schowków. Dzięki przeprojektowanej dźwigni hamulca ręcznego w środkowym tunelu znalazło się aż pięć miejsc na napoje czy też na drobiazgi. Jako ciekawostka według producenta dźwignia ta jest ciekawym detalem a swoim kształtem przypomina „myszkę”. Być może, jednak korzystanie z niej nie jest do końca praktyczne i wymaga przyzwyczajenia. Stylowy za to z pewnością nie jest uchwyt do zamykania klapy bagażnika. Jeśli chodzi o jakość to trzeba przyznać, że elementy wnętrza są bardzo dobrze spasowane. Brakuje niestety miękkich materiałów wykończeniowych. Dominują twarde i nieprzyjemne w dotyku plastiki, które choć na pierwszy rzut oka wyglądają solidnie to ostatecznie psują całość. Panda mimo, że jest niewielka gwarantuje pasażerom bezpieczeństwo. Wyniki testów zderzeniowych Pandy zostały ocenione przez Euro NCAP na przyzwoite cztery gwiazdki, ale jak podkreślają przedstawiciele Fiata powodem jest brak systemu ESP w standardzie.


Wrażenia z jazdy:

Nowa Panda jest zdecydowanie lepiej wyciszona i bardziej komfortowa niż poprzedniczka. Dzięki sporym modyfikacjom zawieszenie pracuje ciszej a do wnętrza przenosi się mniej drgań. Dobrze sprawdza się też układ hamulcowy wyposażony w ABS, EBD (elektroniczny rozdział siły hamowania) oraz w system wspomagający awaryjne hamowanie BAS. Nadwozie wciąż ma jednak tendencje do dużych przechyłów i nadsterowności podczas pokonywania zakrętów. Choć nie oczekujemy od samochodu tej klasy wiele jeśli chodzi o właściwości jezdne to myśleliśmy, że podobnie jak jej konkurenci pozytywnie nas zaskoczy. Tymczasem zachowanie samochodu na drodze utwierdziło nas jedynie przekonaniu, że nawet w długą trasę lepiej się nim nie wybierać. Mieszczuch Fiata jest za to bardzo zwrotny a dobra widoczność i niewielkie gabaryty ułatwiają manewrowanie na zatłoczonych ulicach. Pod maską testowanego egzemplarza pracował znany z innych modeli, nieśmiertelny i wciąż modyfikowany silnik 1,2l o mocy 69KM. Jednostka ta wystarczy do poruszania się po płaskim terenie. Kiedy przychodzi do pokonania stromego wzniesienia a takich u nas nie brakuje jest już znacznie gorzej. Sprawne wyprzedzanie poza obszarem zabudowanym to dla Pandy nie lada wyznanie a dla kierowcy stres. Myśleliśmy, że rekompensatą za kiepskie osiągi będzie oszczędność paliwa. Niestety. Silnik podczas naszego testu w większości przy spokojnej jeździe spalał średnio 6,5l/100km. Wydaje się nam, że to w dzisiejszych czasach ciut za dużo jak na małe miejskie auto. Bardzo dobrze prezentują się dwie pozostałe jednostki, które zapewniają Pandzie o wiele lepsze osiągi. Produkowany w Polsce dwucylindrowy silnik „Twinair” o pojemności 0,9l dysponuje mocą 85KM i sporym momentem obrotowym 145Nm dostępnym już przy 1900obr/min. Zdobył on tytuł „Enigine of Year 2011” Pomimo prestiżowego wyróżnienia i wielu pochlebnych opinii uważany jest za mało ekonomiczny w codziennej eksploatacji. Ostatnią na tą chwilę propozycją jest bardzo ekonomiczny i sprawdzony nie tylko w fiatach silnik diesla 1,3 Multijet II o mocy 75KM. Producent w przyszłości zapowiada także produkcję mocnej wersji Abarth oraz 4x4. Możemy spodziewać się także wersji zasilanych gazem LPG i CNG.


Podsumowanie:

Nowy Fiat choć nie wnosi przełomowych zmian może zauroczyć. Panda jest teraz zdecydowanie ładniejsza i bardziej dopracowana. Straciła jednak swój mocny argument – dobrą cenę. Poza tym musi też stawić czoła nowym silnym konkurentom, którzy pod wieloma względami są ciut do przodu. Niezależnie od konfiguracji Skoda Citigo czy KIA Picanto są tańsze. Podstawowa wersja Pandy z silnikiem 1,2l widnieje w cenniku za 37 990zł (w promocji 33 990). To aż o 6500zł więcej niż KIA Picanto. Z kolei lepiej wyposażona Skoda Citigo w podstawowej wersji jest tańsza o 4610zł. Wszystko jest jednak kwestią upodobań klientów. Jeśli miejski Fiacik będzie dalej tak trwały i niezawodny jak poprzednik zdecydowanie znajdą się chętni, którzy za włoski szyk i wdzięk zapłacą więcej. Panda zauroczyła nas na tyle, że świadomi wszystkich za i przeciw my również dalibyśmy się jej uwieść.


Dane techniczne:

Rodzaj nadwozia: 5 miejscowe nadwozie typu hatchback
Silnik: czterocylindrowy benzynowy 8V
Pojemność: 1242cm3
Moc: 69KM przy 5500obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 102Nm/3000obr./min
Napęd: na koła przednie
Skrzynia: manualna 5-cio biegowa
Prędkość maksymalna: 164km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 14,2s
Długość/szerokość/wysokość: 3653/ 1643 / 1551mm
Rozstaw osi: 2300 mm
Masa własna: 940kg
Bagażnik: 225/870l
Zużycie paliwa na 100 km: (miasto/trasa/średnie) 6,7l / 4,3l / 5,2l
Zużycie paliwa cykl mieszany podczas testu: 6,5
Zbiornik paliwa: 37l
Cena wersji podstawowej : 37 990zł (w aktualnej promocji 33 990zł)
Cena wersji testowej „Lounge”: 42 990 zł (w aktualnej promocji 38 990zł)

Dziękujemy firmie "Auto-Servis Boroń - Autoryzowany Serwis - Salon FIAT " autoryzowanemu dealerowi marki Fiat w Nowym Targu za udostępnienie samochodu do testu.



Tekst: Zbigniew Sieczka, Zdjęcia: Michał Adamowski

Galeria zdjęć

Newsroom